Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
‹ powrót 

Opinie

BikeFama.pl - Testy koszulek STOOR na Głównym Szlaku Beskidzkim

Wakacje 2009 chciałem spędzić ciekawie, nie koniecznie rowerowo. Pewnego dnia wystrzeliłem z pomysłem przejścia z buta Głównego Szlaku Beskidzkiego (zwanego również Czerwonym). Pomysł ciekawy, biorąc pod uwagę, że nie chodziłem nigdy po górach z plecakiem od miejsca do miejsca. Zwłaszcza ponad 2 tygodnie z dystansem przekraczającym 500 kilometrów ;)

Daleko czy nie decyzja zapadła. Jedziemy. W tym czasie mailowałem się z właścicielem nowo otwartego sklepu internetowego (producenta) odzieży termo aktywnej Stoor. Przedstawiłem przy okazji swój pomysł na wakacje i możliwość wykonania takiego testu i recenzji na serwisach rowerowe.net i BikeFama.pl. Niedługo później otrzymałem przesyłkę zawierającą odzież z serii ProAthlete i BioLine, czyli bokserki i koszulki. Test rozpoczął się niedługo. W wyprawie towarzyszyła mi Agata i Wojtek :) Ola zdezerterowała dzień przed.

Producent Stoor w następujący sposób opisuje swój produkt (seria ProAthlete):

nie absorbują wilgoci - struktura siatki redukuje ilość materiału dotykającego skórę, szybko przekazuje wilgoć i rozprowadza ją przestrzennie
dzianina AthleNET™ ma właściwości ochrony przed promieniami UV, nie powoduje podrażnień alergicznych i jest środowiskiem niesprzyjającym rozwojowi flory bakteryjnej
bielizna z serii ProAthlete nie płowieje na słońcu, nie wymaga prasowania
duży komfort noszenia uzyskany dzięki dopasowanemu i ergonomicznemu krojowi; włókna dzianiny AthleNET™ odznaczają się dużą elastycznością, a także trwałością, dzięki czemu bielizna Stoor ProAthlete stają się „drugą skórą”, nie tracą swoich właściwości nawet po długim, intensywnym używaniu
idealnie nadaje się do noszenia zarówno podczas aktywności ruchowej w uprawianiu sportu, jak i w codziennym używaniu.

Po długiej podróży odziany już w otrzymane produkty wylądowałem z ekipą w Wołosate w Bieszczadach i tak rozpoczął się mój test. Godzina 13, niesamowity gorąc a ja ubrane dwie koszulki (termo aktywna i zwykła). Po 20 minutach musiałem się pozbyć tej zwykłej dociążając swój 15 kilowy plecak. Do testu doszło więc narażanie koszulkę na ścieranie ;)

Po pierwszym dniu wrażenia co do koszulek i bokserek Stoor niezłe. Faktycznie dobrze odprowadzają pot, nie podrażniają skóry, nie ocierają. Przede wszystkim nie sprawiają wrażenie sztuczności. Bardzo miłe w dotyku. No to zobaczymy co będzie później pomyślałem. Na koniec drugiego dnia pozbyłem się dwóch zwykłych t-shirtów (nawet do spania) i ostałem się o termo aktywnych Stoor’ach zawierzając im na najbliższe przynajmniej dwa tygodnie.

W dniu drugim już łatwo nie miały bo zamiast noclegu pod dachem wylądowaliśmy przy rzece. Mimo braku krystalicznie czystej wody postanowiliśmy jednak wyprać w niej używane 2 dni ciuchy (mydło + woda z rzeki). Pomimo braku słońca można zauważyć tendencję szybkiego wysychania. Kolejny plus.

Zmierzaliśmy w stronę Ustronia przemierzając średnio po 27 kilometrów dziennie kiedy postanowił nas opuścić Wojtek. Zarządziliśmy więc z Agatą jeden dzień balowania w Krynicy by odzyskać siły i wreszcie normalnie wysuszyć ubranie (a nie przywieszone do plecaka).
Po wyjeździe Wojtka plany wzięły w łeb i zmodyfikowaliśmy nieco cele. Ostatecznie przez dokładnie 16 dni dokładnie dane mi było przetestować dzień po dniu odzież. Na zmianę były one wystawione na działanie słońca, deszczu, potu, brudu, ręcznego prania z użyciem mydła, przypadkowego rozciągania, narażania na ścieranie (od plecaka).

Jak więc się spisały? Moje początkowe obawy były zupełnie nie uzasadnione. Produkty firmy Stoor są świetne i piszę to z pełną odpowiedzialnością (a nie tylko dlatego, że dostałem je w barterze). Praktycznie cały czas spędziłem w tych koszulkach (i bokserkach, żeby nie było ;) Na ciepłe warunki krótki rękaw, na zimniejsze dni długi rękaw. Po tym czasie na koszulkach pojawiły się nie usuwalne ślady zużycia. Niestety nie mogę ich doprać (stawianie plecaka na ziemi, chodniku itp.) w momencie kiedy suszyło się na nim ubranie), tył koszulek doznał widocznego zmechacenia. Jestem jednak w stanie w pełni to zrozumieć a nawet wcale się nie dziwię. Po pozbyciu się z plecaka niepotrzebnych rzeczy tak czy siak zostało w nim ponad 10 kilogramów. 30 kilometrów dziennie ciągłego ocierania (czasami przemoczonych od deszczu) musiało dać taki efekt.

Z zalet z pewnością można wymienić dobre odprowadzanie potu, przepuszczanie powietrza (przewiewność), dobre dopasowanie do ciała. Koszulki jednocześnie nie przyklejają się do pleców (jak to ma miejsce na przykład w przypadku zwykłych bawełnianych). Miękkość (czy delikatność jak kto woli) w dotyku powoduje, że nie ocierają. To samo dotyczy bokserek.

Koszulki można nosić same (jak widać na moim przypadku). Spod tych białych minimalnie prześwituje ciało.

Niedługo po naszym powrocie z wakacji padły także pomysły (tym razem ze strony Foreighta) objechania na rowerze dookoła Beskidu Małego (160 km licząc od naszego miejsca zamieszkania). Było mocno ;) Średnia ok. 28km/h. Dodając do tego ciepłą słoneczną pogodę spodziewaliśmy się mocnego spocenia. Koszulki (pod rowerowymi) także dały radę. Trzy dni później objechaliśmy Tatry Wysokie (220km) w ciągu jednego dnia. Także z koszulkami Stoor jako podkładką pod rowerową. Pogoda ciepła (nie upalna).

Do całości dorzuciłbym stosowanie w zestawie ubioru „na cebulkę”, czyli wiele warstw naraz podczas wycieczki pieszej na Kasprowy Wierch, Świnnicę i Zawrat (Tatry) podczas bardzo zmiennej pogody. Zwykły t-shirt po przepoceniu i wejściu w strefę zimna dawałby efekty odwrotne do zakładanych (czyli chłodził zamiast chronić przed zimnem). Tutaj koszulka była po prostu sucha.

Nie można powiedzieć, że mając odzież termo aktywną człowiek się nie poci – tak oczywiście nie jest. Jednak koszulki bardzo dobrze wspomagają odprowadzanie ciepła i wilgoci. Podsumowując mogę jednoznacznie stwierdzić, że odzież termo aktywna firmy Stoor są warte polecenia. Minusów do których mógłbym się przyczepić naprawdę nie zaobserwowałem. W połączeniu z bardzo atrakcyjną ceną stanowią ciekawą propozycję dla fanów turystyki aktywnej.

Oryginalny tekst znajdziesz [tutaj...]


wizyt  : 4749

Dodaj opinię

Czekamy na wasze opinie
o naszych produktach
Imię (*)


Adres e-mail (*)

Opinia(*)